Nicola Shaw, prezeska brytyjskiej spółki wodociągowej Yorkshire Water, ogłosiła rezygnację. Stało się to zaledwie dobę po tym, jak Agencja Środowiska przyznała firmie najniższą możliwą ocenę za wpływ na środowisko. Od 1 stycznia stery przejmie Nicola Medalova.
Najniższa ocena i rekord zanieczyszczeń
Agencja Środowiska (Environment Agency) oceniła Yorkshire Water na jedną gwiazdkę w czteropunktowej skali. Firma trafiła tym samym do grupy „źle działających przedsiębiorstw”. Według agencji spółka odpowiadała w 2025 roku za 260 incydentów zanieczyszczenia, czyli najwięcej od 2011 roku.
To niejedyny problem. W 2024 roku regulator Ofwat nałożył na firmę karę 47 mln funtów za dawne wycieki ścieków.
Wypłaty, które wyszły na jaw
Krytykę wzbudzały też zarobki Shaw. Szefowa firmy, która kieruje nią od 2022 roku, otrzymała w latach 2023–2026 łącznie 1,9 mln funtów w niejawnych wcześniej płatnościach. Wypłaciła je spółka-matka, Kelda Holdings, a według firmy dotyczyły „kontaktów z inwestorami” i „nadzoru finansowego”.
Sprawa wyszła na jaw w sierpniu ubiegłego roku, gdy rząd zakazał Yorkshire Water i pięciu innym firmom wodnym wypłacania „nieuczciwych” premii zarządom. W grudniu Shaw przyznała, że brak przejrzystości przy 1,3 mln funtów wypłaconych w dwóch transzach był „błędem”. Podkreślała jednak, że o wysokości tych kwot nie decydowała ona. Wcześniej w tym roku dostała kolejne 660 tys. funtów. Ofwat zaznaczył, że płatności nie były powiązane z wynikami.
Kto przejmie firmę
Następczyni, Nicola Medalova, jest dyplomowaną specjalistką ds. higieny środowiska i wcześniej pracowała w National Grid. Do Yorkshire Water dołączy w poniedziałek, by w okresie przejściowym wdrożyć się w obowiązki. Shaw w oświadczeniu napisała, że kierowanie firmą było dla niej „zaszczytem”, a odejście to „właściwy moment”. Dodała, że przed spółką nadal ogrom pracy.
Politycy nie kryli niezadowolenia. Tom Gordon z Liberalnych Demokratów uznał, że Shaw powinna była odejść znacznie wcześniej. Mieszkańcy, jak mówił, płacą coraz wyższe rachunki za zanieczyszczone rzeki i słyszą o groźbie zakazu używania węży ogrodowych. Judith Cummins z Partii Pracy oceniła, że potrzebna jest nie tylko zmiana na szczycie, ale „całkowita zmiana kierunku”.
- Cummins podsumowała to zdaniem: „Nowa twarz na szczycie nie zmyje lat niestawiania klientów na pierwszym miejscu”.
Co to oznacza dla Polski
Brytyjski model jest inny niż polski. W Wielkiej Brytanii wodociągami i kanalizacją zajmują się prywatne spółki, nadzorowane przez regulatorów takich jak Ofwat i Agencja Środowiska. W Polsce większość usług wodno-kanalizacyjnych świadczą przedsiębiorstwa komunalne, a taryfy podlegają zatwierdzeniu przez Wody Polskie. Przykład Yorkshire Water nie przekłada się więc wprost na naszą sytuację.
Pokazuje jednak, z czym wiąże się spór o jakość usług wodnych: z rosnącymi rachunkami, oczekiwaniem przejrzystości i odpowiedzialnością zarządów za stan rzek. Pytania o to, kto płaci za inwestycje w oczyszczanie ścieków i jak rozliczać menedżerów, są aktualne także w Polsce i w całej Unii Europejskiej, gdzie obowiązują wspólne wymogi dotyczące ochrony wód.
Źródło: BBC News – „Yorkshire Water boss resigns after firm downgraded”
